Noc była cicha, wręcz nierealna. Cisza, która spowija szpitale, gdy wszystko wydaje się zamrożone między dwoma uderzeniami serca. Nikt już niczego się nie spodziewał. A jednak to właśnie tej nocy wszystko się zmieniło.
Potężny człowiek uciszony

Victor Delmas nie był zwykłym człowiekiem. Był znakomitym biznesmenem, błyskotliwym umysłem, szanowanym miliarderem. Zbudował swoje życie na kontroli i precyzji. Nic nie było dziełem przypadku. Aż do momentu, gdy jego ciało postanowiło się zatrzymać.
Victor, który doznał nagłego załamania, pozostawał w głębokiej śpiączce przez trzy długie tygodnie. Nie było żadnych oznak poprawy. Lekarze zachowywali ostrożność, wręcz zrezygnowani. Wizyty były rzadkie. Tymczasem nadzieja powoli gasła.
W tym pokoju o białych ścianach zdawały się z nim komunikować jedynie maszyny, niestrudzenie kreślące regularne linie na ekranach.
Zupełnie nieoczekiwana obecność

Tej nocy Émilie, pielęgniarka dyżurna, robiła swój zwyczajowy obchód. Wszystko było spokojne. Zbyt spokojne. Aż do momentu, gdy jakiś cichy hałas przykuł jej uwagę.
Gdy spojrzała w górę, jej serce zabiło mocniej.