Jeśli więc to czytasz, chciałbym delikatnie zapytać: jaka niewielka zmiana w zachowaniu dziecka sprawiłaby, że zatrzymałbyś się i przyjrzał jej bliżej – bez paniki, ale też bez odpychania go?
Podziel się swoimi przemyśleniami. Takie rozmowy pomagają dorosłym szybciej dostrzegać wzorce – a czasem to właśnie rozpoznanie zapewnia dziecku bezpieczeństwo.
Brak powiązanych postów.