Odwróciłam się do niej z fałszywym uśmiechem i powiedziałam, że mam nową książkę, którą chcę przeczytać w spokoju. Melinda wyjęła jogurt z lodówki i powiedziała, że jest pyszny.
Potem wspomniał, że zauważył, że znowu używam jego francuskiego szamponu. Poprosił, żebym go nie dotykała, bo jest drogi, a on kupił go specjalnie do swoich włosów.
Nie tknęłam jego szamponu, bo miałam swoją własną markę z supermarketu. Ale nie było sensu się z nim kłócić.
Przeprosiłem i powiedziałem, że już tego nie zrobię. Przyjęła moje przeprosiny jak królowa, którą witają salutem, i usiadła obok Phillipa.
Zaczęli rozmawiać o swoich planach na wieczór, jakby mnie już nie było w pokoju. Dopiłam herbatę, wstawiłam kubek do zmywarki, po czym wróciłam do sanktuarium mojej sypialni.
Mijając lekko uchylone drzwi pokoju Jace’a, usłyszałem cichą muzykę. Wrócił do swojego pokoju zaraz po śniadaniu.
Mój wnuk był pochłonięty grą, jego chude ramiona były napięte. Zapytałem go, czy chciałby dziś pójść na spacer, bo pogoda była ładna.
Odwrócił się i na chwilę zdjął jedną ze słuchawek. Powiedział, że nie może, bo trwa konkurs online.
Powiedziałem mu, że rozumiem i spróbowałem się uśmiechnąć po raz ostatni. Skinął głową i założył słuchawki z powrotem.
Ciągle chodziliśmy na spacery. Pokazałam jej rośliny i opowiedziałam historie z czasów, gdy byłam pielęgniarką.
Jednak w zeszłym roku wycofał się do świata wirtualnego, wybierając go zamiast nieustannego napięcia w naszym mieszkaniu.
Nie winiłem go. Wróciwszy do pokoju, wyjąłem z nocnej szafki stary album ze zdjęciami.