„Gratulacje” – powiedziałem. „Oboje wyglądacie fantastycznie”.
Pełen podejrzeń mężczyzna wystąpił naprzód.
„Skąd to wziąłeś?”
„Sklep jubilerski” – odpowiedziałem.
Czy powinniśmy wezwać władze?
Spokojnie pokazałem mu paragon.
7840 dolarów. Całość zapłacona.
W pokoju zapadła cisza.
Mark podniósł pierścionek.
Jego ręce drżały.
Kilka lat wcześniej wskazał na ten sam pierścionek w oknie sklepowym.
„Kupiłbym to, gdybym się kiedykolwiek ożenił” – powiedział.
Tak do tego doszedłem.