Spojrzał na mnie, gdy byłem skuty kajdankami na komisariacie policji.
„Mamo… proszę” – powiedział. „Nie wiedzieliśmy, co robić. Dług…”
„A twoim rozwiązaniem było zabicie kogoś?” – zapytałem.
Na początku zaprzeczał.
A potem się rozpadło.
Powiedział, że nie chcieli go zabić. Chcieli tylko, żeby to wyglądało na wypadek.
Jakby zmiana słów mogła coś ulepszyć.
„Nie pomogę ci z tego wyjść” – powiedziałem mu.
To było najtrudniejsze zdanie, jakie kiedykolwiek wypowiedziałem.
Proces trwał miesiącami.
Ethan też się przyznał. Powiedział, że to był jego plan. Że naciskał na Lauren.
Próbował w to wierzyć.
W końcu… przestał kłamać.
Został skazany na czternaście lat więzienia.
Lauren… osiem.
Dorothy powoli wracała do zdrowia. Sprzedała dom. Przeprowadziła się do jasnego mieszkania niedaleko Lincoln Park.