Wślizgnął się do środka i zamknął za sobą drzwi. Rozejrzał się po pokoju, upewniając się, że jesteśmy sami, i usiadł obok mnie na łóżku.
Powiedział, że chce przeprosić za swoją matkę i za to, co powiedział o szamponie. Powiedziałem mu, żeby się tym nie martwił.
Ale on upierał się, że to nie w porządku. W jego oczach błysnął gniew, gdy powiedział, że to mój dom.
Powiedział, że jego matka zachowuje się, jakbym był gościem i wykorzystywał jej gościnność. Dokończyłem jego zdanie łagodnie.
Skyler skinęła głową i przygryzła wargę. Powiedziała, że rozmawiała z ojcem, ale on ją po prostu zignorował.
Mówi, że wszystko jest w porządku i że lubię się nimi opiekować. Westchnęłam, bo Phillip był mistrzem samooszukiwania.
Złapałem go za rękę i powiedziałem, że czasami ludziom łatwiej jest ignorować problemy. Jego ojciec to dobry człowiek, ale boi się konfliktów.
Spojrzał mi prosto w oczy. Zapytał, dlaczego pozwalam się tak traktować, skoro to moje mieszkanie.
Pokręciłem głową i zapytałem, czy mam ich wszystkich wyrzucić. Powiedziałem, że to moja rodzina i zostałem tylko ja.
Skyler przytuliła mnie i przycisnęła twarz do mojego ramienia. Niespodziewanie wspomniała, że spisała moje historie o pogotowiu ratunkowym.
Opowiadał o trudnych decyzjach, które podjąłem, i o ludziach, które uratowałem. Powiedział, że byłem bardzo odważny i zapytał, co stało się z tą kobietą.
Nie wiedziałem, jak zareagować. Zastanawiałem się, gdzie podziała się kobieta, która bez wahania wbiegła do płonących budynków.