„Ten dokument się nie liczy” – powiedział szybko Ryan. „Nie myślała jasno”.
„Była całkowicie przytomna” – odpowiedziała pani Parker. „Wszystko jest teraz w rękach Ethana. I żadne z was nie może się do niego zbliżać, jeśli coś jej się stanie”.
Wtedy zrozumiałem.
Nie chcieli tylko pieniędzy.
Chcieli mojego syna.
Aby go kontrolować.
Żeby zniknął.
Głos Claire stał się ostry.
„To wymyka się spod kontroli”.
Podeszła bliżej.
„Może powinniśmy byli zadbać o to, żeby nigdy się nie obudziła”.
Coś zimnego weszło do pokoju.
Metal.
„Dość” – powiedziała.
„Odłóż to” – ostrzegła pani Parker.
Wtedy przemówił Ethan.
„Ciociu Claire… mówiłaś to już wcześniej.”
Cisza przerwana.
„Co?” zapytał Ryan.
„Słyszałem cię” – powiedział Ethan. „Mówiłeś, że mama nie podpisze. A ciocia Claire powiedziała, że jeden zakręt wszystko naprawi”.
Claire przeklęła.
„Bądź cicho.”