Ale Ethan się nie zatrzymał.
„Powiedziałeś, że powiesz wszystkim, że jest zmęczona… a potem zabierzesz mnie.”
Ryan zrobił krok w jego stronę.
„Chodź tutaj.”
„Nie dotykaj go” – powiedziała pani Parker.
Próbowałem się ruszyć.
Krzyczeć.
Aby go chronić.
Ale wszystko, co mogłem zrobić,
poruszyć moją ręką.
Tym razem – więcej niż palec.
Ethan to poczuł.
Claire to widziała.
I uśmiechnął się.
„Spójrz… ona się budzi.”
Zamknęła drzwi.
A gdy Ryan złapał Ethana—
głos krzyknął na zewnątrz:
„Policja! Otwórzcie drzwi!”
Ale Claire była już zbyt blisko…
„Puść go” – powiedziała pani Parker.
Claire zacisnęła mocniej uścisk.
„Nikt nie zabiera tego, co moje”.
Drzwi się zatrzęsły.
“Policja!”
Ryan zbladł.
„Claire, przestań.”