Kobiety w ciąży powoli szły korytarzem, podtrzymywane przez swoich mężów.
Niektórzy uśmiechali się, delikatnie trzymając się za brzuchy. Inni płakali cicho, patrząc na pełne nadziei zdjęcia USG.
„Elena, spójrz… on ma oczy twojego ojca.”
„Nie, ten nos zdecydowanie należy do ciebie.”
Te łagodne, radosne głosy przypominały maleńkie igły przebijające serce Eleny Morales.
Spuściła wzrok i mocniej ścisnęła w dłoniach wynik badania USG.
Na tej zimnej, białej kartce słowa były wyraźne:
Trojaczki. Szesnaście tygodni.