Deszcz na chwilę размыл wszystko wokół, zmiękczając obraz.
«Naprawdę wysyłasz mnie dziś wieczorem?- co? — spytała.
Jej głos był spokojny.
Nie żebranie.
Nie trzęsie się.
Daniel tego nienawidził.
«Powinieneś był o tym pomyśleć, zanim uczyniłeś moje życie nieszczęśliwym» — warknął.
Victoria trochę się pośmiała.
«Nieszczęśliwy? Ledwo mówi.”
«To jest problem» — odpowiedział Daniel. «Ona po prostu siedzi tam… sądząc.”
Elena na krótko spuściła wzrok.
Potem pochyliła się i podniosła oprawione zdjęcie USG, które spadło z walizki.
Wytarła deszcz ze szkła i przyłożyła go do klatki piersiowej—chroniąc go ostrożniej niż ona sama.
Ganek zamilkł.