Potem splunęła Elenie w twarz.
Dźwięk był mały.Ale wszystko się zmieniło.
Victoria cofnęła się.
Daniel zamarł.
Elena nie zareagowała.
Nie krzyczała.
Nie płakał.
Po prostu zamknęła na chwilę oczy… po czym powoli wytarła policzek.
Kiedy otworzyła je ponownie—
Coś było inne.
Bez bólu.
Bez wahania.
Tylko decyzja.
«Skończyłeś?»zapytała spokojnie.
Margaret szydziła. «Za kogo się uważasz?”