Wyobraź sobie świat, w którym choroby dziedziczne są eliminowane poprzez staranną selekcję, gdzie każde pokolenie jest silniejsze od poprzedniego. Można to osiągnąć dzięki systematycznym zasadom hodowli. Margaret słuchała, szybko kalkulując. Pembroke reprezentował zarówno szansę, jak i zagrożenie. Szansę, ponieważ jego wiedza medyczna przewyższała jej i mógł posunąć naprzód jej badania.
Zagrożenie, ponieważ mógłby odkryć pełny zakres jej eksperymentów i zareagować moralnym sprzeciwem. Wielu lekarzy abstrakcyjnie opowiada się za teoriami eugenicznymi, ale może skupiać się na praktycznych zastosowaniach. „Pańskie idee są fascynujące, doktorze Pembroke” – powiedziała ostrożnie. „Zachowałam pewne obserwacje dotyczące dziedziczności wśród zniewolonej ludności tutaj.
„Być może nic tak systematycznego jak twoje badania, ale wystarczająco, by przekonać mnie, że zasady hodowli zwierząt mają zastosowanie do ludzi”. Pemroke pochylił się do przodu, jego oczy błyszczały. Byłbym zaszczycony, widząc twoją pracę. Być może mógłbym podzielić się obserwacjami, które posunęłyby naprzód nasze badania.
Po długiej przerwie Margaret podjęła decyzję. „Dobrze, doktorze. Pokażę panu moją placówkę, ale muszę nalegać na całkowitą dyskrecję. Praca jest naukowo uzasadniona, ale ogół społeczeństwa nie jest wystarczająco wykształcony, by zrozumieć jej wagę. Ma pan moje słowo jako dżentelmena i człowieka nauki” – odpowiedział uroczyście Pemrook.
Następnego ranka Margaret zaprowadziła Pemrooka do kompleksu. Podczas spaceru przez Pine Forest, wyjaśniła mu swoje teorie i metody bardziej szczegółowo niż kiedykolwiek wcześniej. Opowiedziała o 13 latach kontrolowanej hodowli, skrupulatnej dokumentacji, próbach izolowania i przewidywania cech dziedzicznych. Pembroke słuchał z uwagą, od czasu do czasu wtrącając pytania, które świadczyły o jego wiedzy medycznej i szczerym zainteresowaniu.
Kiedy dotarli do kompleksu, Margaret najpierw zaprowadziła go do budynku, w którym przechowywała swoje dokumenty. Półka za półką dzienników, wykresów i diagramów dokumentujących narodziny, zgony, pomiary i obserwacje z ponad dekady. Pembroke przyglądał się im z rosnącym entuzjazmem. „Niezwykłe” – mruknął, przeglądając dziennik z 1847 roku, dokumentujący trzy pokolenia rodziny.
Utrzymywałeś spójność przez lata. Poziom szczegółowości jest niezwykły. Zrobił pauzę, czytając uważniej, choć muszę przyznać, że śmiertelność niemowląt wydaje się dość wysoka, 37% tylko w tej kohorcie. Margaret się tego spodziewała. Słabe okazy, odpowiedziała płynnie. Okazy z widocznymi deformacjami lub słabościami konstytucjonalnymi sugerującymi zwyrodnienie dziedziczne.
Prowadziłem szczegółowe zapisy sekcji zwłok w każdym przypadku. Straty, choć godne ubolewania, dostarczają cennych danych o tym, które cechy są prawdziwe, a które stanowią wadę dziedziczną. Pembroke skinął powoli głową, choć na jego twarzy pojawił się grymas dyskomfortu, ale naukowa ciekawość wzięła górę nad moralnymi wątpliwościami. A ty zachowałeś okazy.
Zeszli do miedzianej piwnicy, gdzie Margaret przechowywała swoją kolekcję. Rzędy szklanych słoików ustawione były na drewnianych półkach, a każdy z nich zawierał okazy biologiczne zawieszone w przejrzystym płynie. Pembroke badał je z zawodowym zainteresowaniem, robiąc notatki. Większość z nich stanowiły narządy lub próbki tkanek, ale kilka słoików zawierało małe, w pełni uformowane ciała.
niemowlęta nie starsze niż kilka dni, z zastygłymi w wyrazie twarzyczkami sugerującymi, że nie umarły spokojnie. „Sam przeprowadzał pan sekcje zwłok?” zapytał Pemroke. „Początkowo korzystałem z pomocy lekarza z Savannah, aż do jego śmierci w 1851 roku. Od tego czasu przeprowadzam badania samodzielnie. Moja wiedza anatomiczna jest w dużej mierze samoukiem, ale wystarczająca do tego celu, więcej niż wystarczająca.
Pemrook wyprostował się i zamknął notatnik. Pani Dunore, to, co pani tu osiągnęła, stanowi niezwykłe osiągnięcie. Zakres, czas trwania i dbałość o szczegóły są niezwykłe. Powinna pani opublikować te odkrycia. Margaret pokręciła głową. Publikacja jest niemożliwa. Opinia publiczna nigdy by tego nie zrozumiała.