Drugi żart o zakonnicy i whisky
Mężczyzna wchodzi do baru i zamawia whisky.
Kiedy barman ją podaje, podchodzi i siada na stołku przed ladą, żeby ją wypić.
Gdy delektował się swoim drinkiem, przeszła obok niego zakonnica i spojrzała na niego gniewnie. „Jak możesz tak kalać swoją duszę diabelskim napojem?” – zapytała go.
Mężczyzna wzruszył ramionami. „To nie diabeł, to tylko whisky”.
„Ale to jest grzech i to jest złe!”
„Skąd wiesz, że jest tak źle? Próbowałeś kiedyś whisky?”
„Oczywiście, że nie! Moje siostry i Matka Przełożona mówiły mi, jak zły jest alkohol”.
„Ale skąd oni wiedzą? Czy już coś wypili?”
Kontynuowali tak przez chwilę, zanim zakonnica w końcu ustąpiła. „Cóż, myślę, że gdybym spróbowała trochę whisky, lepiej zrozumiałabym, jak ona psuje duszę. Ale moje siostry nie mogą widzieć, jak piję. Czy mogłabyś mi zamówić jedną w filiżance?”
Mężczyzna uznał to za rozsądne i poszedł porozmawiać z barmanem.
“Poproszę dwie whisky, ale jedną w filiżance.”
Barman uderzył ręką w ladę i krzyknął: „Czy ta przeklęta zakonnica znów tu jest?!”
Dlaczego krótkie żarty zawsze są przyjemne
Często nie doceniamy znaczenia śmiechu w ciągu dnia. Tymczasem przeczytanie krótkiej, zabawnej historii może naprawdę poprawić nastrój. Śmiech relaksuje, redukuje stres i pozwala spojrzeć z dystansu na drobne, codzienne sytuacje.
Proste żarty, takie jak te, wytrzymują próbę czasu, ponieważ mówią o uniwersalnych sprawach: życiu we dwoje, nawykach, ludzkich sprzecznościach, zawstydzających i nieoczekiwanych sytuacjach.
Nie potrzebujesz długiej historii, żeby się uśmiechnąć, czasem wystarczy kilka linijek.
Humor, mała przerwa w ciągu dnia
W dniu często wypełnionym pracą, obowiązkami i stresem, przeczytanie krótkiego żartu może wydawać się nieistotne, ale te małe przerwy są dobre dla ciebie. Przypominają nam, żeby nie brać życia zbyt poważnie przez cały czas.
Bo ostatecznie, czy to w małżeństwie, w rozmowie, czy w życiu w ogóle, sprawy prawie nigdy nie układają się dokładnie tak, jak sobie wyobrażaliśmy.
I dlatego właśnie jest to zabawne.