„Tak to działa” – powiedziała spokojnie Lorraine. „Jestem jego matką. To moja decyzja”.
Zwróciłem się do Jake’a. „To prawda?”
Nie chciał na mnie spojrzeć.
„Myślę, że to jest moja odpowiedź.”
Następnie przeszukałem swoją torbę.
Nie chciał na mnie spojrzeć.
Wyjąłem kopertę i mu ją podałem.
Spojrzał na nią tak, jakby chciał ją ugryźć.
“Co to jest?”
Lorraine chwyciła kopertę zanim ta zdążyła się ruszyć i zanim zdążyłem odpowiedzieć.
Otworzył ją, przejrzał pierwszą stronę i zamarł.
Jego twarz zbladła, a potem stała się bardziej czerwona niż wóz strażacki.
Lorraine chwyciła kopertę.
„Rozwód? To niedorzeczne!” Lorraine odrzuciła kopertę. „Nie możesz po prostu odejść”.
Mój mąż wziął papiery rozwodowe. Osunął się na krześle, czytając je.
W końcu spojrzał mi w oczy. „Naprawdę zamierzasz to zrobić?”