Walter mrugnął. „Myślałem, że to przez zniknięcie srebra”.
Robert spojrzał na Claire. „To też.”
Claire w końcu straciła opanowanie. „Och, proszę. Wszyscy zachowujecie się, jakbym popełniła jakąś wielką zbrodnię, bo za wcześnie powiedziałam prawdę”.
Amanda otworzyła teczkę i wyciągnęła teczkę. „W rzeczywistości chodzi o zniesławienie, sfałszowanie dokumentacji medycznej, próbę ingerencji w podział majątku i prawdopodobnie nadużycia finansowe, w zależności od tego, co potwierdzi nasz biegły księgowy”.
Diane zbladła. „Nadużycia finansowe?”
Walter powoli odwrócił się w stronę żony. „O czym ona mówi?”
Nikt nie odpowiedział.
Amanda tak zrobiła. „W ciągu ostatnich jedenastu miesięcy dokonano kilku przelewów z Konta Zabezpieczającego Rodzinę Bennettów do firmy konsultingowej North Shore Event Holdings. Firma ta jest kontrolowana przez Claire Bennett”.
Walter wpatrywał się w córkę. „Wzięłaś pieniądze z funduszu powierniczego?”
Claire uniosła ręce. „Pożyczyłam. Miałam zamiar oddać.”
„Ile?” zapytał.
Cisza.
„Ile?” powtórzył Robert.
Claire przełknęła ślinę. „Siedemdziesiąt dwa tysiące”.
Diane szepnęła: „Claire…”
Walter ciężko usiadł. „Ten fundusz powierniczy pokrywa koszty opieki nad twoją matką. Pokrywa podatki od domu nad jeziorem. Pomaga w edukacji wnuków”.