“Ja wiem.”
Zamknął oczy.
„Nie sądzę, żeby wiedzieli, co robić”.
Było tam.
Łaska.
Nawet teraz.
Nawet tutaj.
Nawet gdy wszyscy siedmiu stali tam w szpitalnym pokoju, oceniając go według swoich kalendarzy.
Chciał nadal pozostawić przestrzeń ich zagubieniu.
Chciałbym móc ci powiedzieć, jak dobry byłem.
Nie byłem.
Powiedziałem: „Oni wiedzą. Po prostu nie podoba im się, ile to kosztuje”.
Potem milczał przez długi czas.
Potem ścisnął moje palce.
Nie ma sensu się kłócić.
Po prostu czasami prawda boli, a miłość jest jedyną rzeczą, której możemy się trzymać.
Następny poranek rozpoczęliśmy od sporządzenia listy.
Medycyna.
Badanie kontrolne.
Regulacja wirnika.
Krzesło prysznicowe, na które mnie nie było stać.
Dywan antypoślizgowy.
Dodatkowe poduszki.