Wszyscy musimy pozostać zorientowani na rozwiązania.
Inny brat napisał:
Przeszukałem instytucje, które miały dobre recenzje.
Zacisnęłam szczękę tak mocno, że aż bolała.
Nawet nie dwadzieścia cztery godziny.
Tyle czasu zajęło naszej matce, zanim stała się paziiem, z którym można było ją porównywać.
Mój najstarszy brat to wysłał:
Nie kłóćmy się. Potrzebujemy czegoś trwałego.
Zrównoważony.
Kolejne dobre słowo.
Czysty.
Udvarias.
To bardzo pomocne, gdy pomyślisz: Nie mogę pozwolić, żeby to stał się moim problemem.
Zapisałem trzy różne odpowiedzi.
Usunął je wszystkie.
Potem napisałem jedyną wersję, z którą mogłem żyć.
Słyszy, jak rozmawiasz, jakby już wyszedł.
Przez dwanaście minut nikt nie odpowiadał.
Dwanaście minut może okazać się bardzo głośne w rodzinnej rozmowie.
Na koniec brat, który miał kredyt hipoteczny, pokazał mu kciuk w górę.
Brak porozumienia.
To nie są przeprosiny.