Nauczysz się czytać, pisać i rozumieć filozofię przyrody. Te lekcje rozpoczynają się jutro. Możesz zadawać pytania dotyczące swoich lekcji, ale nie będziesz pytać o nic innego, co zobaczysz lub usłyszysz. Nie będziesz rozmawiać z innymi bez pozwolenia. Nie będziesz próbował odejść. Jeśli będziesz posłuszny, będziesz dobrze traktowany.
Jeśli nie posłuchasz, kary będą surowe. Rozumiesz? Thomas ponownie skinął głową. Jego chude ciało drżało. Margaret zamknęła drzwi od zewnątrz, wychodząc. Thomas stał nieruchomo przez długi czas, zanim w końcu usiadł na brzegu materaca. Nie mógł się położyć. Zamiast tego siedział z plecami opartymi o ścianę, z kolanami podciągniętymi do piersi, czekając na to, co miało nastąpić.
W chłodnej piwnicy innego budynku Margaret zapaliła lampy naftowe i otworzyła dziennik. Zanurzyła pióro w atramencie i zaczęła pisać starannym, precyzyjnym pismem. 17 sierpnia 1855 roku. Obiekt zero dotarł do Belmont. Wstępne obserwacje sugerują doskonałą jakość projektu oczyszczania. Czysty albinizm widoczny we wszystkich cechach fizycznych.
Jutro rozpoczną się wstępne pomiary, a następnie ocena edukacyjna. Przedmiot zero stanowi fundament, na którym będą się opierać wszystkie kolejne fazy. Jeśli teorie okażą się trafne, ten nabytek będzie potwierdzeniem 13 lat przygotowań. Pisała jeszcze przez godzinę, dokumentując każdy szczegół, jaki zaobserwowała u Thomasa.
Dla Margaret nie był człowiekiem. Był kluczem do odkrycia tego, co uważała za tajemnice ludzkiej dziedziczności, i spędziła kolejne cztery lata, przygotowując go do roli tak niepokojącej, że kiedy prawda w końcu wyszła na jaw, miała prześladować hrabstwo Chattam przez pokolenia. Dni Thomasa w Belmont przebiegały według sztywnego harmonogramu, którego Margaret egzekwowała z absolutną konsekwencją.
Budził się każdego ranka o 6:00, kiedy Margaret osobiście otwierała mu drzwi – rutyna, którą utrzymywała, aby zapewnić sobie całkowitą władzę. Wchodziła z miarką krawiecką i notesem, zapisując jego wzrost na podstawie oznaczeń na framudze drzwi. Raz w tygodniu ważyła go na wadze sprowadzonej z Filadelfii.
Raz w miesiącu przeprowadzała kompleksowe badanie fizykalne, które trwało ponad godzinę, mierząc każdy aspekt jego rozwoju z kliniczną precyzją. Po porannych pomiarach Thomas otrzymywał na śniadanie papkę kukurydzianą, sporadycznie dodawaną do mleka lub melasy. Margaret precyzyjnie obliczyła zapotrzebowanie kaloryczne niezbędne do optymalnego wzrostu.
O 7:00 rozpoczęła się jego edukacja. Margaret zatrudniła korepetytora, nerwowego młodego mężczyznę z Savannah o imieniu Christopher Vance, który przychodził dwa razy w tygodniu, aby uczyć czytania, pisania i arytmetyki. Vance był przekonany, że uczestniczy w postępowych badaniach, sprawdzających, czy dzieci zniewolone potrafią uczyć się przedmiotów akademickich. Nie miał pojęcia o szerszym projekcie Margaret.
Thomas okazał się wybitnym uczniem, przyswajając wiedzę z imponującą szybkością. Pod koniec pierwszego roku potrafił czytać złożone teksty, pisać wyraźnym pismem i wykonywać zaawansowane obliczenia matematyczne. Margaret wydawała się zadowolona, choć jej zadowolenie przejawiało się raczej w klinicznej aprobacie niż serdeczności. Przydzielała mu książki ze swojej biblioteki: podręczniki anatomiczne ze szczegółowymi ilustracjami, podręczniki rolnicze o hodowli zwierząt gospodarskich oraz książki z zakresu filozofii przyrody, omawiające dziedziczność i zmienność.
Ale prawdziwy cel jego edukacji stał się jasny podczas prywatnych lekcji Margaret. Siedziała naprzeciwko Thomasa w jednej z sal szkolnych, między którymi wisiały plansze anatomiczne, i wyjaśniała mu swoje teorie. Pokazała mu, jak cechy przekazywane są z rodziców na dzieci, pokazała plansze dokumentujące hodowlę koni i wyjaśniła, jak pożądane cechy można uzyskać poprzez staranną selekcję.