Mark był ostrożny i niczego nie publikował w internecie. Ale Chloe tak. Jej historia doprowadziła go prosto do prawdy.
Lokalizacja: The Ritz w centrum miasta.
Szepnąłem: „Jesteś piękna” do panny młodej, która nawet nie wiedziała o moim istnieniu.
Następnie zawróciłem samochód.
W połowie drogi zaczął padać deszcz.
W tym momencie pękła mi opona, akurat gdy moim oczom ukazała się panorama miasta.
Stałem tam w deszczu i patrzyłem.
Nie miałem pieniędzy na odholowanie samochodu.
Więc złapałam torbę… i zaczęłam iść.
Cztery przecznice nie wydają się daleko, dopóki nie wyjdziesz przemoczony, zmarznięty i samotny.
Kiedy dotarłem do hotelu, moje buty były zniszczone, ubrania przyklejały się do mnie, a moje odbicie w ogóle mnie nie przypominało.
Zawahałem się na moment.
Mark miał rację.
Nie pasowałem tam.