“Wyjdź z tego pokoju, zanim zapomnę, że jestem pielęgniarką, i pamiętaj, że jestem twoją matką.” …
Część 2
Colin spojrzał na moją matkę tak, jakby widział ją po raz pierwszy.
Na dole Ashley zawołała: „Colin? Idziemy na kolację, czy nie?”
Mama nie spuszczała z niego wzroku.
„Nie” – powiedział stanowczo. „Nie będzie kolacji”.
Colin zarumienił się. „To mój dom”.
„A to moja córka, ze świeżymi szwami na kręgosłupie”.
“Jest w porządku.”
Spojrzenie mamy wyostrzyło się. „Powiedz to jeszcze raz, a zadzwonię do chirurga przez głośnik, żeby wyjaśnił, dlaczego próbowałaś postawić pacjenta po operacji w kuchni”.
Otworzył usta, a potem je zamknął.
Widziałem, jak Colin kłócił się z kelnerami, mechanikami, lekarzami i ze mną. Nigdy nie widziałem, żeby się wycofał.
Ale moja matka nie pytała.
Podszedł do łóżka i delikatnie pomógł mi się uspokoić, podpierając ramiona dokładnie tak, jak pokazała mi pielęgniarka szpitalna. Jego dłonie były spokojne, ale oddech nie. Rozpoznałam ten głos. Był zły.