Ponieważ po raz pierwszy chciałem zobaczyć, co zrobi mój syn.
Drzwi wejściowe były nadal otwarte. Daniel mocno trzymał pudełko.
„Nazwałeś wspomnienia Liama śmieciami. Czy mam traktować twoje tak samo?”
Chciałem pójść w ślady mojego wnuka.
Mój syn się cofnął.
„Znalazłem to kilka miesięcy temu” – mówi Daniel. „Naprawiałem twoją szafę. Zapadała się”.
Claire nic nie powiedziała.
„Nie mówiłem o tym, bo myślałem, że ludzie trzymają się rzeczy z jakiegoś powodu, nawet jeśli dla innych nie miało to sensu”. Skinął głową w stronę podjazdu, kosza na śmieci. „Idź i zbierz wszystkie króliki. Potem je wszystkie umyjemy, a ja odtworzę wszystkie uszkodzone litery”.
Claire się nie ruszyła.
„Znalazłem to kilka miesięcy temu.”
Przez chwilę myślałem, że odmówi.
Wtedy Daniel zmienił chwyt pudełka i obrócił je lekko w stronę kosza na śmieci.
W tym momencie Claire opadła z sił. „Nie, czekaj!” Wybiegła.
Zostałem w drzwiach obok Daniela.
Żadne z nas się nie odezwało.
Claire bez wahania przeszukała śmieci.
Nie miał już dumy.