Diane Delorme podyktowała już projekt przeprosin prawnikowi rodziny. Wściekła, defensywna i obrzydliwa, ale to był początek. Prawnik Adriena poprosił o pilne spotkanie o 4 rano. Wygląda na to, że Mathilde szukała schronienia u siostry w Genewie po tym, jak jej wniosek o pozwolenie na pobyt został trzykrotnie odrzucony i po tym, jak wyciekły potajemne zdjęcia, na których wychodziła z domu w szpilkach z zeszłego sezonu. Henri spędził pół nocy na rozmowie telefonicznej ze swoimi finansistami, dwoma wybranymi urzędnikami, byłym sędzią pokoju i biskupem. Bez rezultatu.
Długo czytałem w ciszy.
W końcu natknąłem się na stronę z tytułem:
Informacja dotycząca dyskrecjonalnej władzy Założyciela – Opcje na trzecią fazę
Artur miał na mnie oko.
Nie musimy iść dalej.
Spojrzałem w górę.
Wydajesz się zaskoczony.
„Mam doświadczenie” – odpowiedział. „Nie jestem ślepy”.
Były trzy opcje.
Pełna transparentność. Publikacja podziału zysków. Raport etyczny. Fala zwolnień wśród członków zarządu. Całkowite pozbawienie przywilejów. Wroga restrukturyzacja, która dałaby Delorme’om niewiele więcej niż to, co trudno byłoby im prawnie odebrać.
Częściowe rozwiązanie. Gwarancja kontynuacji działalności. Uchylenie przywilejów rodzinnych.
Zawieszenie warunkowe. Pełne przestrzeganie warunków, milczenie publiczne, dyskretne przeniesienie pod stały nadzór.
Wiedziałem, co wybierze moje dawne ja. To, które czasami wciąż myliło litość z prawem do prywatności. Wiedziałem też, czego domaga się czysta wściekłość. Ognia. Soli. Zniszczenia do szpiku kości.
Ale nie kierowała mną już tylko miłość.
Nie tylko złość.
„Częściowy rozwód” – powiedziałem.
Artur skinął głową. Już się domyślił.
„Firma przetrwa”. Pensje będą nadal wypłacane. Podwykonawcy będą nadal pracować. Roboty publiczne będą kontynuowane. Henri straci prywatne kontrakty i wszelką kontrolę. Diane straci kontrolę nad personelem, budżetami osobistymi i dostęp do zarządzania aktywami. Adrien zrezygnuje ze wszystkich stanowisk kierowniczych ze skutkiem natychmiastowym.
Artur robił notatki.
Brak eleganckiego odejścia. Brak honorowego odejścia. Odchodzi jako ciężar.
Długopis pisał dalej.
Mathilde nie dostaje nic.
Tym razem Artur uśmiechnął się szczerze.