Doktor Paloma odwróciła wzrok.
„Został wybrany, ponieważ wierzył całkowicie. Ponieważ ból nazywał błogosławieństwem, jeśli ktoś opakowywał go w modlitwę”.
Matka Caridad odczuła wstyd tak dotkliwie, że musiała przycisnąć rękę do ust.
Kochał Esperanzę jak córkę.
Jednak miłość nie uczyniła go odważnym.
Miłość uczyniła go cierpliwym, a cierpliwość stała się innym rodzajem zaniedbania.
„Gdzie są twoi przyjaciele?” zapytała Matka Caridad.
Doktor Paloma nie odpowiedział.
Matka Caridad opuściła rękę.
„Gdzie oni są?”
„W krypcie” – powiedział w końcu lekarz. „W trumnie ojca Anselma”.
Słowa były łagodne.
To było prawie absurdalne.
Ale Matka Caridad nie śmiała się z niczego.